Nawigacja

Ciekawe miejsca
hotele warszawa

hotele warszawa

hotele warszawa

hotele warszawa -

na jego ludzi i małego Kathandriona przejdźmy do tego, jak zapobiec nawrotowi choroby. Nie chciałbyś chyba, żeby atak się powtórzył? Nerasin gwałtownie pokręcił głową. - Rada Arendów zbierze się na Wielkim Jarmarku ponownie tego lata - ciągnęłam - i powinieneś wziąć w niej udział... przez wzgląd na swoje zdrowie. Potem, dla pewności, aby nie było nawrotów tego okropnego bólu, odwołaj wszystkich swoich szpiegów, morderców i innych łotrów do Vo Astur. Spiskowanie źle wpływa na twój żołądek. Choroba wróci, gdy tylko uczynisz coś niecnego. Trochę potrwa, nim do tego przywykniesz, Nerasinie. Może jednak uda ci się przejść

do historii jako najszlachetniejszemu człowiekowi w księstwie Asturi. Marzysz o tym, prawda? Uśmiechnął się blado. „Szlachetność" to miłe słowo, ale jego znaczenie było dla księcia Nerasina całkowicie obce. - Powinieneś teraz odpocząć - powiedziałam - ale najpierw wydaj rozkazy, aby nikt w Asturii mi nie przeszkadzał, gdy będę odwozić małego Kathandriona do rodziców. Wiem, że myśl o szczęściu dziecka przepełnia twe serce radością i ani ci w głowie żadne zasadzki. Nerasin tak gwałtownie potakiwał, że chyba nadwerężył sobie szyję. Tuż po świcie jakiś łotr przyniósł synka Allerana do apartamentów Nerasina. - Ciocia Pol! - zawołał uradowany malec, biegnąc

do mnie na swych mocnych nóżkach. Porwałam go w ramiona i przytuliłam. Nerasin zaopatrzył nas w konie i eskortę, która miała towarzyszyć nam do wacuńskiej granicy. - Czy ten ból brzucha przejdzie mu z czasem, pani? - zapytał Killane, gdy wyjechaliśmy poza stertę granitu zwaną miastem Vo Astur. - Na to wygląda, Killane - odparłam. - Choć zapewne jeszcze kilka razy da znać o sobie, nim Nerasin pojmie, na czym mi zależy. Za kilka miesięcy spróbuje zrobić coś paskudnego, a wtedy znowu rozpalę ogień w jego żołądku. Potem odczeka trochę dłużej, zanim spróbuje znowu, a ja hotele

warszawa ponownie go ukarzę. Nerasin to łotr do szpiku kości, więc pewnie kilkakrotnie będę zmuszona mu się przypominać nim w końcu postanowi zachowywać się grzecznie. Ostateczna w Arendii powinien zapanować spokój przynajmniej na jedno pokolenie. A potem, któż to wie? Było południe, gdy zwróciliśmy małego Kathandriona zrozpaczonym rodzicom. Rozpływali się z wdzięczności. Z przejęciem wysłuchiwali nieco przesadzonych relacji Killane o tym, jak udało nam się uwolnić chłopca. - Wycofaj swoich łuczników, wasza miłość - powiedziałam potem. - Wojna skończona, więc przestań zasadzać się na krowy i świnie. Książę Nerasin przejrzał na oczy i od teraz będzie

grzeczny i potulny. - Nie można ufać temu człowiekowi, ciociu Pol! - zaprotestował Alleran. - Błagam o wybaczenie, wasza miłość - wtrącił się Killane - ale ten nicpoń bez protestów będzie słuchał rozkazów lady Polgardy, wszystko jedno, czy usłyszy „zaprzestań wojny", czy „podaj łapę". Łady Polgara trzyma w garści jego brzuch, a Nerasin kwiczy jak świnia za każdym razem, gdy ona zaciska pięść. - Naprawdę, ciociu Pol? - zapytał z niedowierzaniem Alleran. - Killane wyraża się bardzo obrazowo, Alleranie, lecz znasz go na tyle długo, żeby wiedzieć, o co mu chodzi. Określenie „brzuch" nie jest zupełnie ścisłe, ale

reszta się zgadza. Od teraz aż po kres swego życia Nerasin będzie zwijał się w kłębek za każdym razem, gdy nie spodoba mi się coś, co zrobi. Powiadom Corrolina, że już po wojnie. Tego lata Nerasin przybędzie na obrady rady. - Co takiego?! - wybuchnął Alleran. - Po tylu zbrodniach, których się dopuścił?! Wiem Alleranie, po to właśnie są te spotkania, pamiętasz? Dyskutusja przy konferencyjnym stole, zamiast walczyć. Czy ci się to podoba czy nie Nerasin włada Asturią, więc musi brać udział w tych spotkaniach podobnie jak ty i Corrolin. - Posłuchałbym jej, wasza miłość - doradził

-

Nawigacja